operation PURIFYING starts today!
do I really need so many things, 10 chairs, 2 carpets, 5 coffee tables, many clothes, plates, spoons, flowers, books, cosmetics, bags, papers…
NO!!!
when I'm thinking about the happiest moments of my life, there's nothing connected with (ok, I agree – beautiful) chairs of Charles & Ray Eames, Marc Jacobs' cute mouse flats or sweater designed by Alexander Wang :-)
so, let's start to purify:
my house
my office space
my dressing room
my computer
my mind
my body
I need fresh air!
I need to rest!

wish me luck & keep your fingers crossed, it won't be easy :-)))

Nie jestem zbieraczką. Nie za bardzo też lubię kupować. Nie wynika to z mojego skąpstwa, ale raczej z pewnej filozofii, podejścia do życia, czy jak to nazwać :-) Po prostu nie potrzebuję zbyt wielu rzeczy by dobrze się czuć. Jednak rzeczywistość cały czas "krzyczy", że muszę coś nabyć by być szczęśliwą, zadowoloną, ładniejszą. Zamiast mniej jeść (co jest zdrowsze dla człowieka i środowiska) polecamy tabletki na trawienie, dolegliwości wynikające z obżarstwa lub "pomagające nie przyswajać tłuszczów" (nawet nie chcę myśleć co się za tym kryje). Dom też jest w pełni domem tylko z wielgachną kanapą (najlepiej na kredyt), kinem domowym, kawiarką na prąd, parę i kurz, kompletem garnków z platyny i tysiącem nic nie znaczących bibelotów. Zdecydowanie mówię temu NIE.
Wystarczą 2 krzesła, stół, średniej wielkości sofa, kilka talerzy...
wazony out – kwiaty mam w parku lub ogrodzie
dywany out – po co je czyścić
pudełka na "różności" – out, nie mam "różności"
mogłabym wyliczać bez końca i nie chodzi mi o ograniczenie swojego dobytku do 100 rzeczy, bo to też jest przesada i wtłaczanie się w kolejne ramy
zaczynam akcję czyszczenia:
przestrzeni domowej
biurka
szafy
kuchni
komputera
głowy
ciała
chcę odpocząć
a nie da się tego zrobić nieustannie czegoś pragnąc
coś odkurzając
przesuwając
itd. itd
od dziś akcja
OCZYSZCZANIE
życzcie szczęścia
p.s
i tak kiedy myślę o najfajniejszych momentach swojego życia, to nigdy nie wiążą się one z krzesłem eames czy butami marc'a jacobsa, śmieszne :-)
 
Top