I visited one of the biggest bookstore in Warsaw last week. I don't like it because they mainly have books called "bestsellers", music I'm not interested in, coffee and cakes (I don't like this new trend of reading books & magazines in bookshop with cup of caffee and piece of cake, brrr, it can be good in my own room, with my own book and my own fingerprints made by chocolade on the pages, I don't want to buy book treated like this by strangers) young people working there are (sorry I must say it) incompetent… but let's get to the point… I visited this not nice shop because they've got international magazines. i wanted to buy september issue of American Vogue with photo session of Kate. I like Kate so much as you know :-) So I went, found it and almost faint! I couln't belive it "the polish price" was 99 zł it's about 33 $ (could you belive it)  you can check the real price on the cover! So now I have the next and new reason not to visit Empik!!! There is the good side of this event, I visited corner with childrens books and among – let's say – "very commercial editions" I found treasure: two new books of Agata Dudek, very talented illustrator. Today one of them. Żożo i Lulu, written by Elisabeth Duda, designed by Poważne Studio and published by Dookoła Świata. So have a look, the second book I will show you soon :-)/ Opowieść księgarniana. Odwiedziłam ostatnio Empik. Nie znoszę tego sklepu, bo: po pierwsze nie czytam Grocholi, Dan'a Browna, poradników "jak zarobić milion w 1 dzień", "jak się nie ubierać" i książek w tym stylu, nie słucham muzyki jaka rozpycha się na empikowych półkach, nawet nie wymienię nazw bo nie znam, raz chciałam muzykę filmową Nicka Cava kupić ale pan nie wiedział w jakim języku go zapytuję, nie cierpię tej mody czytania na miejscu z kawą i ciachem, nie chcę kupować książek i magazynów ubabranych paluchami obcych ludzi, na kawkę, książkę i ciastko miejsce jest w domu, kawiarni lub parku, poza tym obsługa głównie młody ludzi jest totalnie niekompetentna, trzeba im wszystko po tysiąc razy literować kiedy sprawdzają w komputerze bo nie muszę chyba dodawać, że prawie niczego nie wiedzą, nie znają, no trwoga, nie piszę tego złośliwie ale ze smutkiem, bo jak to świadczy o zarządzających empikiem, jaki mają stosunek do klienta zatrudniając (pewnie za grosze) obojętnie kogo byle był... no ale do rzeczy. Odwiedziłam Empik bo chciałam kupić wrześniowe wydanie amerykańskiego Vogue z sesją Kate Moss. Weszłam, znalazłam i prawie nie padłam na podłogę. Empikowa cena to 99 zł co wynosi jakieś 33 dolary a cena okładkowa to 4.99 $. Za numer sierpniowy trzeba było zapłacić 69 zł, tez dużo, ale zrozumiałam zasadę ustalania ceny. Numer wrześniowy to najgrubszy i najważniejszy numer Vogue, (jeśli ktoś jest zainteresowany można obejrzeć film o jego produkcji. Ochłonęłam, puls wrócił do normy ale postanowiłam wtedy: noga moja już nigdy, NIGDY, nie przekroczy progu Empiku, to już za dużo minusów, nawet jak dla mnie. Ale nie ma tego złego, porzuciwszy półkę z gazetami poszłam do zakątka książek dziecięcych, tak z przyzwyczajenia np. z Czytelnika, bo w Empiku to raczej niczego dobrego w tej materii się nie znajdzie, i co ujrzałam 2 nowe książki super zdolniachy Agaty Dudek. Memu zaskoczeniu nie było końca, więc czym prędzej chwyciłam je pod pachę, wystukałam pin do kredyt karty i tyle mnie widzieli. Dziś zapraszam do obejrzenia książki ŻOŻO I LULU 
autorka: Elisabeth Duda, 
projekt: Poważne Studio 
wydawnictwo: Dookoła Świata
Drugą, niebiańską książkę pokażę wkrótce :-)










 
Top